Płacisz kartą kilka razy dziennie i nie wiesz, gdzie znika cashback? Sprawdziłem trzy mechanizmy, które same odkładają drobne. Trade Republic inwestuje 1 proc. wydatków w wybrany ETF lub akcję, do 40 zł miesięcznie. PKO BP przelewa zaokrąglenia na konto oszczędnościowe. Poniżej warunki, limity, haczyki i to, komu co pasuje.
Czym saveback różni się od zwykłego cashbacku?
Cashback wraca na rachunek, z którego płacisz. W praktyce to rabat na zakupach, a te pieniądze mieszają się z resztą i znikają przy kolejnych wydatkach. Saveback w Trade Republic omija konto. 1 proc. wartości płatności kartą, wirtualną albo fizyczną, trafia do planu oszczędnościowego, czyli kupuje wybrany przez ciebie ETF lub akcję.
Za zakupy za 200 zł do portfela wpadną 2 zł. Nie musisz niczego przelewać ani pamiętać. Zwrot zbiera się przez cały miesiąc. Bank inwestuje go drugiego dnia kolejnego miesiąca, a gdy ten dzień wypada w weekend lub święto, w najbliższy dzień roboczy.
Odkładać na konto czy inwestować w ETF: co wybrać?
Kryterium jest proste: czy te pieniądze mogą ci być potrzebne w każdej chwili i czy zniesiesz spadek ich wartości. Jeśli budujesz poduszkę na nagłe wydatki albo nie chcesz ryzyka, lepiej pasuje Autooszczędzanie w PKO BP. Drobne lądują na koncie oszczędnościowym, a ich kwota nie zależy od giełdy.
Saveback pasuje komuś, kto i tak chce co miesiąc inwestować co najmniej 100 zł w plan oszczędnościowy i akceptuje, że wartość ETF-u czy akcji raz rośnie, a raz spada. Wtedy 1 proc. od wydatków kartą jest dodatkiem do inwestycji, którą robisz z własnej woli.
Ile maksymalnie można odłożyć z savebacku?
Limit wynosi 40 zł zwrotu miesięcznie, co odpowiada wydatkom kartą do 4000 zł. Bankier.pl przeliczył przykład: około 80 transakcji po średnio 60 zł w miesiącu wystarcza, żeby dobić do limitu. Kto wydaje kartą więcej, i tak dostanie najwyżej 40 zł.
Według Bankier.pl karty są bez abonamentu. Pamiętaj jednak, że trafiające do planu pieniądze są inwestowane, a nie trzymane na lokacie.
Jak działa zaokrąglanie płatności?
Trade Republic oferuje Round up. Kwota każdej płatności jest zaokrąglana do pełnej złotówki, a różnica trafia do instrumentu wybranego w aplikacji. Możesz włączyć mnożnik 2x, 3x, 5x albo 10x. Przy rachunku 7,50 zł „reszta” to 0,50 zł, a z mnożnikiem 3x do planu trafia 1,50 zł.
W PKO Banku Polskim podobnie działa Autooszczędzanie. Do wyboru masz trzy sposoby: stałą kwotę od transakcji (np. 3 zł), procent od transakcji (przy 10 proc. z płatności 9,99 zł odkładasz 99 gr) albo zaokrąglenie od 1 do 99 gr (z 9,10 zł odkładasz 90 gr). Usługa obejmuje płatności kartą, przelewy ze zleceniami stałymi oraz płatności w IKO, w tym BLIK. Aktywacja, korzystanie i wyłączenie są bezpłatne.
Jakie warunki trzeba spełnić?
W Trade Republic saveback naliczany jest tylko wtedy, gdy masz aktywny plan oszczędnościowy z minimalną miesięczną wpłatą 100 zł.
W PKO BP wybierasz konto docelowe, np. PKO Konto Dziecka, PKO Konto dla Młodych albo konto oszczędnościowe. Pieniądze odkładają się wyłącznie wtedy, gdy saldo rachunku jest dodatnie.
Na co uważać przy automatycznym odkładaniu?
Pierwsza pułapka to zwrot, który kosztuje więcej, niż daje. Kto nie inwestuje 100 zł miesięcznie, nie dostanie savebacku. Taką wpłatę warto więc uznać za decyzję samą w sobie, a nie za dodatek do karty.
Druga pułapka to mnożnik. Bankier.pl wylicza, że przy średniej „reszcie” 0,60 zł mnożnik 3x daje 1,80 zł od każdej płatności. Przy wielu drobnych zakupach to kilkadziesiąt złotych miesięcznie, które znikają z rachunku bieżącego. Zanim włączysz 5x czy 10x, sprawdź, czy domowy budżet to udźwignie. Trzecia sprawa to procent od transakcji w PKO BP. Ustawione 10 proc. przy dużych zakupach potrafi odłożyć więcej, niż planowałeś.
