Heurystyka dostępności, czyli skąd ja to znam ?

Nasz mózg to bardzo skomplikowane narzędzie, które w większości działa na automacie w tle.
Coś jak bardziej skomplikowany komputer.
Spróbujmy poznać pewne mechanizmy nim rządzące.
Dzisiaj zobaczymy co to jest Heurystyka dostępności, jak na nas wpływa oraz jak zawsze spróbujemy przekuć tą wiedzę w praktyczne wnioski, które będziemy mogli wykorzystać na naszą korzyść.

 

Błędy poznawcze

Ten artykuł jest jednym z całej serii artykułów na temat psychologii i błędów poznawczych jakie wpływają na decyzje które podejmujemy.
A że osoby, które systematycznie inwestują najczęściej zaglądają na tego bloga, to wydaje mi się, że warto wiedzieć na co musimy zwracać uwagę!

Inwestowanie to emocje, a emocje to problemy finansowe – błędy poznawcze!

Efekt zakotwiczenia, a inwestowanie

Apofenia czyli znaki są wszędzie!

Heurystyka dostępności, czyli skąd ja to znam ?

Dysonans poznawczy jako plaga XXI wieku

Efekt potwierdzenia, czyli podświadoma selekcja informacji

 

Heurystyka dostępności, czyli skąd ja to znam ?

 

“…przekonanie o słuszności własnego zdania bierze się ze spójności opowieści, którą ludzie są w stanie skonstruować z dostępnych informacji.
Opowieść jest dobra wtedy, kiedy informacje są spójne, a nie wtedy, kiedy są kompletne.
Często bywa wręcz tak, że im mniej wiemy, tym łatwiej jest nam ułożyć sobie wszystko w spójną całość. “

Sokrates

 

Kiedy zaczynałem inwestować pomału zbierałem informacje jedna do drugiej i pomału tworzyłem sobie coś na wzór małego systemu na podstawie którego będę mógł dobierać spółki do portfela.

Zaczynałem od prostych elementów jak historia wypłat dywidend, ich wartość, stabilność.
Później dokładałem kolejne elementy jak sprzedaż i zysk na przestrzeni ostatnich lat i tak dalej.
Pomału zbudowałem mały system, który eliminuje z rynku większość spółek i ma mi pomóc wybrać te najodpowiedniejsze dla mnie na długoterminowe kumulowanie ich akcji.
Prawdopodobnie w wielu zagadnieniach właśnie tak wygląda nasze budowanie wiedzy, dokładamy kolejne elementy i tworzymy coś na wzór systemu, ale…
po drodze wiele spółek czy opcji do wyboru nie będzie pasowało do naszej układanki, ale czy zastanawialiście się dlaczego ?
Analizowaliście je ?
Może właśnie tam jest bardzo cenna wiedza, która sprawi, że nasze wyboru będą jeszcze lepsze i skuteczniejsze !?

Heurystyka dostępności jest jednym z tych błędów poznawczych, które sprawiają, że podświadomie eliminujemy to co nie pasuje do naszej układanki, ale właśnie tam może znajdować się bardzo wartościowa wiedza!
Dlatego przyjrzyjmy się dzisiaj trochę bardziej temu efektowi psychologicznemu 🙂

Co to jest heurystyka dostępności ?

Heurystyka dostępności polega na szybkim kojarzeniu informacji w określonych sytuacjach.
Takie informacje, które będziemy kojarzyli albo będą nam przychodzić na myśl, muszą być dla nas mocno nacechowane emocjonalnie.
Czyli ktoś kto wieczorem wybierze się na spacer i zostanie okradziony to będzie bardzo mocno kojarzył wieczorne wyjścia z niebezpieczeństwem, a w szczególności wysokim prawdopodobieństwem na ponowną kradzież.
Będziemy przypisywali podświadomie większe prawdopodobieństwo jakiemuś zdarzeniu.
Znam osoby, które jak idą przez zatłoczoną ulicę miasta to rozglądają się na około bo boją się zamachu terrorystycznego i to nie dlatego, że go doświadczyły, tylko o nich słyszały i wywołuje to w nich bardzo silne emocje (strach).

Teraz w miejsce emocji wstawmy sobie optymizm kiedy ceny naszych akcji wystrzelą w górę, albo strach kiedy ceny akcji spadną bardzo mocno – na pewno to zapamiętamy, a nasze mózgi upewnią się że zostanie to przekute w praktyczne i szybko dostępne rozwiązanie logiczne 🙂

 

Heurystyka dostępności, czyli skąd ja to znam ?

 

Stronnicza uważność

Stronnicza uważność jest to wpływ naszego postrzegania świata, naszych przekonań na nasze decyzje, myśli i zachowania.
Czyli mózg na podstawie naszych oczekiwań i przekonań będzie selekcjonował naszą uwagę, wspominałem już o czymś podobnym w jednym z poprzednich artykułów.

Będzie to skutkowało tym, że będzie nam ciężej zauważać inne rzeczy i możliwości.
Ten efekt psychologiczny wykorzystują firmy technologiczne, tak budując algorytmy tego co nam się wyświetla, aby trzymać nas w naszej bańce informacyjnej, czyli zwiększyć prawdopodobieństwo że zostaniemy u nich na dłużej i coś jeszcze obejrzymy.

 

Jaki jest Twój filtr postrzegania świata ?

Jeśli inwestujecie poprzez ETFy to waszym priorytetem będzie dywersyfikacja i pod jej kątem będziecie rozpatrywać inwestycje, a wszystko inne będzie miało pełno wad.
Jeśli inwestujecie w spółki dywidendowe, to wszystkie firmy, które nie wypłacają dywidend nie są dla was atrakcyjne.
Inwestujecie w nieruchomości ? Pewnie akcje, ETFy czy inne formy inwestowania, szczególnie takie których nie możecie dotknąć, albo nie stoją na ziemii nie są dla was atrakcyjne ?

Jest to po prostu następny element psychologiczny, który sprawia, że zamykamy się w swojej bańce i poszerzanie horyzontów jest trudniejsze i musimy w to wkładać więcej pracy i robić to bardziej świadomie.

Nasza uwaga podąża w kierunku tego co znamy, nasze mózgi wyłapują z otoczenia informacje, które potwierdzają nasze przekonania, a ignoruję te które mogą wprowadzić zamęt albo podważyć nasz pogląd.

 

25 02 2024 B Dywidendowy Inwestor https://inwestordywidendowy.pl/heurystyka-dostepnosci-czyli-skad-ja-to-znam/

 

Iluzja częstotliwości

Kiedy będziecie czegoś świadomi to dzięki samej tej wiedzy będziecie w stanie zauważać te zdarzenia/informacje i zaczniecie wierzyć, że często się powtarzają – w sumie zaczniecie je po prostu często dostrzegać, co spowoduje, że zaczniecie uważać je za często powtarzające się wydarzenia.

 

Jak często widzisz swoje auto na ulicy ?

Przez większość mojego życia nie miałem auta, w sensie w domu auta nie było, a ja dopiero gdzieś w okolicach wieku 25 lat zrobiłem sobie prawo jazdy.
Nigdy nie zwracałem specjalnie uwagi na marki aut, nieraz pamiętam jak koledzy z klasy wymieniali jakieś marki, mówili jedzie to czy tamto, a dla mnie to było bez znaczenia.
Kiedy zdałem prawko to kupiłem sobie auto – Mazdę 3.
Wtedy nagle zauważyłem, że na ulicach pełno takich aut jeździ!
Były dosłownie wszędzie!
Pół Manchesteru jeździło Mazdami !?

No nie hehe.
Akurat pamiętam, że z ciekawości szukałem wtedy o tym informacji i trafiłem na ten efekt psychologiczny, który sprawia, że po prostu nasze mózgi podświadomie zwracają uwagę na pewne informacje bardziej, a niektóre ignoruja.
Dlatego jeżeli jeździsz jakimś konkretnym autem/marką, to częściej będziesz zwracał na nie uwagę jak będą przejeżdżały obok na ulicy – wcześniej po prostu prawdopodobnie nie miałeś punktu zaczepienia i nie zwracałeś na to uwagi.
I podobnie wygląda sytuacja z innymi rzeczami, które posiadamy, które są dla nas ważne, albo o których istnieniu jesteśmy świadomi.

 

W co inwestujesz ?

Tak samo wygląda sytuacja z inwestowaniem.
Osobiście przez większą część życia nie interesowałem się giełdą.

Albo po prostu nie trafiłem na konkretne informacje o niej, bo tak trzeba powiedzieć, moje początki inwestowania nie były spowodowane jakąś przemyślaną strategią tylko przez przypadek trafiłem na kilka informacji w różnych książkach, zobaczyłem że to może być ciekawe i skuteczne rozwiązanie dla mnie i po prostu spróbowałem.

Bardzo mocno byłem zainteresowany nieruchomościami.
Potrafiłem jechać autobusem, oglądać sobie budynki, które mijam i wyliczałem sobie ile biznesów jest opartych o nieruchomości i ile pieniędzy jest w to zaangażowane.
Każda firma, która ma biuro, każdy usługodawca, każdy sklep, wszyscy oni płacą za wynajem albo kupili nieruchomość, czyli za nią zapłacili.
Jadąc 15 min autobusem przed moimi oczami przechodziły miliony złotych, które są w obrocie dzięki lub poprzez nieruchomości.

Ale nigdy nie pomyślałem, że masło które kupuję, sok, wino, paliwo które tankuję, to również są pewnego rodzaju inwestycje, które komuś przynoszą zyski!
Kiedy zacząłem inwestować w akcje i dowiedziałem się czym się zajmują spółki w które inwestuje to całkowicie inaczej zacząłem postrzegać świat i swoje otoczenie.!
Mój mózg zaczął przekierowywać moją uwagę w innym, nowym ciekawym kierunku.
Ostatnio znajomy palił elektronicznego papierosa, sprawdziłem szybko w google i zobaczyłem, że ta marka należy do BATS, więc się śmiałem żeby sobie nie żałował bo jego nałóg na moje dywidendy pracuje – zaśmiał się, ale chyba nie wywołało to w nim większej refleksji – po prostu inaczej postrzegamy świat, jego mózg tą informacje zignorował bo jest mu do nieczego nie potrzebna!

 

Część 1 Dlaczego żyjemy we własnych bańkach

 

Stronniczość istotności

Stronniczość istotniości to tendendencja do skupiania się na rzeczach, które są dla nas ważne, są z nami bardziej emocjonalnie związane, a przy tym ignorowanie rzeczy, które mają dla nas mniejsze znaczenie.
Kolejny efekt psychologiczny, który wywołuje podobny efekt zamykania się w naszej bańce informacyjnej, ignorowania jednych rzeczy, a z drugiej strony wyłapywania i priorytezowania innych rzeczy.

 

Nawyki

Ten przypadek jest o tyle ciekawy, że stara się łączyć proste powiązania i reakcje w naszych mózgach.
Podobno ten mechanizm ma pomagać w przetrwaniu, czyli organizm uczy się reagować na pewne sytuacje szybko, sprawnie i automatycznie, aby chronić nasze życie.

Nasze mózgi mają ograniczoną uwagę i nie są wstanie dopuszczać do naszej świadomości wszystkich informacji, abyśmy mogli jakoś funkcjonować, dlatego reakcje potrzebne do przetrwania są automatyzowane i mają priorytet.

Mi osobiście kojarzy się to z nawykami i połączeniami, które z czasem się w naszych mózgach tworzą.
Nawyki to są w pewien sposób zautomatryzowane reakcje, które możemy wykonywać bez zużywania siły woli – paliwa, które się w ciągu dnia zużywa.
Między innymi przez zużycie siły woli ciężej nam się pracuje i podejmuje decyzje albo trzyma diety wieczorem, kiedy ten bak z siłą woli jest w większości zużyty w ciągu dnia.

Wszystkie chciane reakcje warto przekuwać w nawyki (mimo, że nie jest to łatwe!) wtedy pewne zachowania stają się jakby częścią nas i nie mamy problemu z ich wykonywaniem.
Można powiedzieć, że robimy to podświadomie, albo ja bym powiedział „po prostu taki jestem i tak robię”.

 

Chciane reakcje przekuwaj w nawyki

 

Jak się czujesz kiedy ceny Twoich akcji spadają ?

Jak się czujesz ze stratą ?
Nawet taką na papierze, nawet kiedy wiesz, że inwestujesz długoterminowo i że nie masz zamiaru sprzedawać swoich akcji przez lata.
Ja mimo 2 lat na rynku i robienia pierwszych zakupów w 2022, kiedy był jeden z najgorszych rynków niedźwiedzia na GPW dalej nie specjalnie lubię kiedy ceny moich akcji spadają ;o
Mimo że mam z tyłu głowy, że nie mam zamiaru ich sprzedawać przez lata !

Jak aktualne wyniki mają się do tego co będzie za 10 lat ?
Patrzyliście kiedyś na 10 letni wykres spółek, które macie w portfelu ?
Ja tak i w większości przypadków to co było 10 lat temu to mało znaczący dzisiaj epizod, bardzo często bez przybliżenia wykresu nie jestem w stanie stwierdzić czy akcje w danym momencie było tańsze czy droższe ;o

Mózg automatycznie łączy stratę ze złym samopoczuciem i nic w tym dziwnego.
Im bardziej jesteś nastawiony na pieniądze i im bardziej nie lubisz ich straty, to tym większy dyskomfort i wewnętrzny ból będziesz czuł.
Osobiście liczę, że z czasem będę się czuł bardziej komfortowo ze spadkami, bo z logicznego punktu widzenia to są okazje do zakupów, jednak automatyczne reakcje i emocje to inna para kaloszy ;o

Nastawienie na przetrwanie

Nastawienie na przetrwanie jest to błąd czy problem logiczny, który polega na tym, że skupiamy swoją uwagę na elementach, które przeszły jakąś logiczną selekcję, a kompletnie ignorujemy te elementy, które naszej selekcji nie przeszły.

Takie selekcje mogą prowadzić do nieprawdziwych (często nie praktycznych wniosków) z powodu braku analizy wszystkich danych.

Możemy np. podejść do jakiegoś zagadnienia zbyt optymistycznie tylko dlatego, że zignorujemy te elementy, które nie pasują do naszego równania.
I wydaje mi się, że jest to jeden z ważniejszych elementów w tej układance tych wszystkich błędów psychologicznych.

 

Na jakiej podstawie dobierasz spółki do swojego portfela ?

Ja osobiście mam gotowy cały system do analizy, do selekcji spółek z całego rynku, poprzez już bardziej dokładną analizę tych spółek które zostały i na końcu porównywanie ich ze sobą i stworzenie mojej własnej listy.
Ale wiecie co, nigdy nie zwracałem większej uwagi na to jakie spółki nie wpasowują się w moje kryteria i dlaczego !?

Czy to dobrze, czy źle ?
Nie wiem, ale zdecydowanie mógłbym wyciągnąć jakieś ciekawe wnioski i lekcje analizując spółki, które nie przeszły mojej selekcji.
Możliwe, że znalazłbym jakieś elementy, które w przyszłości uchroniły by mnie przed jakąś złą inwestycją ?
Szczególnie w przypadku spółek, które odpadły ze względu na jeden czy dwa małe czynniki – co sprawiło, że one nie były satysfakcjonujące ?

Czy to tylko była jednorazowa sytuacja czy może jakaś tendencja ?
Czy inne spółki dają oznaki podobnego zachowania ?
Wydaje mi się, że znalezienie odpowiedzi na te pytania pozwoliłoby mi wyselekcjonować jeszcze lepsze spółki, a już na pewno uchronić mnie przed jakimiś błędami i upewniło by mnie, że dany wybór jest odpowiedni.

 

Co Ci nie pasuje do Twojej układanki ?

Wydaje mi się, że to może być jak na razie jedna z lepszych rad i wniosków dotyczących błędów poznawczych generowanych przez nasze mózgi.
Cokolwiek robisz, cokolwiek analizujesz, zawsze warto spróbować spojrzeć na to z drugiej strony, poszukać co nie pasuje do naszej układanki, co rozwala nasz działający system i przeanalizować te elementy.
I nie musi to całkowicie przewracać wszystkiego do góry nogami, ale sama świadomość może nas uchronić przed ewentualnymi pomyłkami, albo uświadomić nas o pewnych elementach, których nie przewidzieliśmy.

Wszystko co pasuje do naszego równania znajdziemy od ręki i bez problemu dołączymy do tego kolejne elementy, jednak największe skarby znajdziemy prawdopodobnie wtedy, kiedy skupimy się na szukaniu rzeczy, które nie pasują do naszego schematu, albo rzeczy które mogą pójść nie tak.
Wtedy może się okazać, że jednak wcale nie wygląda to tak kolorowo i jest jeszcze kilka elementów na które warto zwrócić uwagę.

Sam ogólnie zauważyłem, że często moje plany są bardziej powierzchowne, a jak zaczynam skupiać się na szczegółach i drążyć więcej konkretnych pytań to wychodzą pewne rzeczy na które wcześniej nie zwracałem uwagi, rzeczy które mogą nie pójść po mojej myśli.
I przy takim wchodzeniu w szczegóły bardziej chodzi o świadomość, że są jeszcze nieprzemyślane elementy o które trzeba będzie wziąć pod uwagę.

 

Część 2 Dlaczego żyjemy we własnych bańkach

 

Heurystyka dostępności, czyli skąd ja to znam ?

Ten efekt psychologiczny ma bardzo duże znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego.
Nasze mózgi pilnują tego, żeby informacje w naszej głowie były w miarę spójne ze sobą i uporządkowane, inaczej byśmy wszyscy zwariowali ;o

Jeżeli chcecie już wprowadzać jakieś zmiany to róbcie to stopniowo.
Im słabszy bodziec i im mniej rozwalał waszą codzienność i światopogląd to tym mniejszy opór będziecie odczuwali przed wprowadzeniem takiej zmiany.
Jak to mówią, lepiej przez rok ćwiczyć 15 min 3 razy w tygodniu, niż przez miesiąc 90 min 3 razy w tygodniu – i w dłuższym terminie to pierwsze podejście zbuduje wam solidny fundament do dalszego rozwoju w danej dziedzinie.

Podobnie ma się sprawa z poszerzaniem swoich horyzontów.
Znajdźcie sposób aby przemycać do swojej głowy nowe informacje, chociażby przez systematyczne czytanie książek.
Żonglując różnymi tematami w książkach jesteście w stanie poznać nowe zagadnienia i przedstawić swoim mózgom poukładaną w całość wiedzę, która zdecydowanie będzie się łatwiej przyswajała i da wam szansę na poszerzeniu waszego postrzegania świata.
Wiele osób punktuje czytanie, że jest bez sensu ponieważ za kilka dni nie będziecie pamiętali większości informacji z książki – i to jest prawda, ale poprzez przyswajanie tych nowych informacji w naszych mózgach tworzą się nowe połączenia, które kiedyś mogą nam pomóc rozwiązać jakiś problem, albo dokonać odpowiedniego wyboru.

Dodatkowo warto jak najbardziej zautomatyzować nasze inwestowanie oraz postrzegania naszych inwestycji.
Jeżeli kupujesz nieruchomość na wynajem, to nie przejmujesz się spadkami cen nieruchomości ponieważ dalej czerpiesz zysk z wynajmu, a cena nieruchomości aktualnie nie ma znaczenia – byle by w długim terminie rosła.
Podobnie jest z akcjami, jeżeli kupujesz akcje jakiejś spółki, to dlatego, że ta spółka prowadzi jakąś konkretną działalność i generuje z niej zyski – tak długo jak spółka funkcjonuje, zarabia, idealnie dzieli się swoim zyskiem z inwestorami w formie dywidendy to cena jej akcji jest bez znaczenia – jak spółka będzie się dalej rozwijała to w długim terminie cena akcji będzie rosła.

Natomiast jeżeli chodzi o automatyzowanie naszych inwestycji to niezależnie czy inwestujecie poprzez ETFy czy pojedyncze akcje spółek, to warto to tak zorganizować, aby za często nie patrzeć na wartość waszego portfela, bo poza generowaniem huśtawki nastrojów – optymizm jak więcej rośnie i pesymizm jak więcej spada, to nie wygeneruje to dla nas żadnego dodatkowe zysku 🙂

I co najważniejsze szukajcie dziur w waszych teoriach, co nie pasuje, czego nie przeanalizowaliście, co mogłoby pójść inaczej ?
Ja osobiście będę chciał zerknąć na spółki, które z jakiegoś powodu nie przeszły mojej selekcji, zobaczyć dlaczego i poszukać jak najwięcej informacji z czego to wynikało – liczę, że da mi to kilka ciekawych wniosków 🙂

 

Pozdrawiam,
#DywInw

 

Czy jakieś błędy poznawcze opisane dzisiaj szczególnie występują u Was ?
Coś wam się wydaje znajome ? Doświadczyliście tego ?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach 🙂

 

0 comments… add one

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *