Copyright © 2022-2023 Inwestordywidendowy.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jak kupić akcje ?

04 grudnia 2022

Kupowanie akcji zyskuje pomału w Polsce na popularności, jako forma inwestycji kapitałowych.
Na początek musimy otworzyć konto maklerskie, które umożliwi nam inwestowanie w dane akcje.
Następnym krokiem będzie przelanie na rachunek inwestycyjny pieniędzy, które chcemy przeznaczyć na kupno akcji.
Mając środki na koncie możemy zająć się składaniem zleceń na kupno akcji lub na ich sprzedaż, jeżeli już jakieś posiadamy.
Oczywiście instytucja finansowa to jest pewnego rodzaju biznes i też musi zarabiać, dlatego musimy zdawać sobie sprawę z opłat i prowizji, które są kosztami, związanymi z inwestowaniem.

 

 

Ostatni element brakującej układanki.
Końcówka roku trochę mnie zmotywowała do zmian i do przeanalizowania kilku zagadnień, które są podstawą nowego roku, planów i poprawek, które zagościły w portfelu dywidendowym.
Oczywiście nie chcę wywracać wszystkiego do góry nogami, jednak przez ostatnie kilka miesięcy dużo nowych rzeczy się nauczyłem, przeanalizowałem kilka scenariuszy i tak samo jak zmienia się mój zasób wiedzy, tak samo moje podejście do inwestowania ewoluuje - i zapewne przyszły rok może być następnym dużym krokiem, ale im więcej materiału przerobię, tym bardziej moje podejście powinno się stabilizować :)

Decyzję odnośnie konta IKE mam już za sobą, wybór rynków i spółek zaliczony, więc zostało mi mi przeanalizowanie i podjęcie decyzji odnośnie konta brokerskiego na którym będę prowadził dalej swoje inwestycje.
To, które aktualnie używam to jest czysty przypadek, że kiedyś założyłem tam rachunek inwestycyjny - sprawdźmy czy się obroni.

Ale zacznijmy od początku, odpowiedzmy sobie na pytanie:
jak kupić akcje ?

Zapraszam do artykułu :)

 

Jak kupić akcje?

 

Konto maklerskie/rachunek inwestycyjny - otwarcie

Początkujący inwestor motywowany możliwością uzyskania przyszłych zysków pierwsze kroki kieruje do biura maklerskiego, aby zawrzeć umowę o prowadzenie usług związanych z kupowaniem/sprzedawaniem akcji i aby otworzyć konto maklerskie.
Umowę o prowadzenie rachunku maklerskiego można podpisać bezpośrednio w punkcie obsługi klienta, albo przez internet.
Będę musiał prawdopodobnie otworzyć nowy rachunek to przy okazji sprawdzimy jak to teraz działa :)

Aby założyć rachunek inwestycyjny i zacząć inwestować na giełdzie, trzeba mieć ukończone 18 lat.
Z umową będziemy musieli podpisać unijny formularz MIFID (ma sprawdzić poziom naszej wiedzy na temat inwestowania?) oraz formularz FACTA - deklaracja, że nie jesteśmy rezydentami podatkowymi Stanów Zjednoczonych.

Jak to często bywa, będziemy mieli szereg papierków do podpisania albo boksów do odznaczenia - formalność.
Wszystko jest ok, i jesteśmy już na naszym indywidualnym rachunku maklerskim, już możemy kupować akcje! i inne instrumenty finansowe (w zależności co w swojej ofercie posiada broker).

 

 

 

Adnotacja.

Oferta domów maklerskich jest bardzo różna.
Samych biur maklerskich jako część działalności banku jest w Polsce z tego co widziałem 11.
Do tego dochodzą inne firmy, które mają licencję od KNF (komisja nadzoru finansowego), coraz bardziej są popularne aplikacje, gdzie do inwestowania potrzebujemy tylko telefonu i internetu,więc jest w czym wybierać.
Dla mnie priorytetem jest bezpieczeństwo moich środków (jeżeli biuro jest nadzorowane przez KNF to nasze akcje nawet po upadku biura zostają w rejestrze i zostaną przeniesione do innego biura, nie wiem jeszcze jak wygląda sprawa z gotówką na takim koncie - jeszcze nad tym popracujemy i rozłożymy na czynniki pierwsze, kwestię bezpieczeństwa w inwestowaniu), następną kwestią są opłaty, które chcemy aby były jak najniższe i jak najmniej wpływały na nasz zwrot z inwestycji - ale do tego zaraz wrócimy :)

 

Jeszcze jednak ważna informacja.
Umowę z brokerem możemy w każdym momencie zakończyć, raczej nie słyszałem o jakiś karach - po prostu trzeba pewnie dopełnić jakiś warunków i odczekać pewien okres, które jest zawarty w umowie.

Dodatkowo warto zaznaczyć, że nie ma ograniczeń co do liczby posiadanych rachunków u różnych brokerów. Dlatego możemy korzystać z kilku różnych brokerów i to jest jak najbardziej w porządku.
Sam osobiście widzę w tym potencjał do zabezpieczenia swojego majątku, poprzez taką dywersyfikację.

Skoro założenie konta maklerskiego mamy już za sobą, to zrobiliśmy pierwszy krok na drodze, aby zostać inwestorem giełdowym!

 

WpłaTA pieniędzy na konto maklerskie

Ok, mamy już nasz rachunek to teraz czas zasilić go gotówką, która umożliwi nam kupno akcji!
W tym momencie (szczerze, to już przed założeniem konta maklerskiego) powinniśmy wiedzieć w co chcemy inwestować, jak i przede wszystkim dlaczego.
Możemy przelać jakąś kwotę pieniędzy na rachunek i zacząć kupować akcje notowane na rynkach i liczyć, że kiedyś urosną.
Natomiast osobiście polecam przygotować się do tego wcześniej i wiedzieć co i dlaczego robimy.

W przypadku inwestowania dywidendowego nie będziemy przelewać od razu dużych kwot na konto maklerskie, tylko możemy sobie ustawić automatyczny przelew o określonej kwocie, która będzie zasilała konto co miesiąc i za te pieniądze będziemy kupować akcje.
Oczywiście wyselekcjonowane akcje, które mają historię dywidendową kilkuletnią i idealnie pasują do naszej strategii inwestycyjnej !

Osobiście nie uważam giełdy za kasyno i nie traktuję pieniędzy w akcjach jako "tych które mogę stracić", jednak zdaję sobie sprawę, że coś może pójść nie tak.
Świetnym przykładem jest wykupienie przez Heinekena akcji Grupy Żywiec SA i chęć ściągnięcia ich z giełdy. Nikt normalny nie ma szans czegoś takiego przewidzieć.
Tyle dobrego, że ja wyjdę na tym na 0, ale ktoś mógł kupić akcje Żywca na górce i po cenie po której Heineken chce je odkupić może stracić na tej inwestycji, nawet uwzględniając wypłacone dywidendy.
Inwestujemy z pozytywną wizję przyszłości, ale trzeba mieć na uwadze, że wszystkiego nie przewidzimy i takie rzeczy mogą się zdarzać.
Natomiast najważniejsze, abyśmy na koniec osiągali nasze zamierzone cele - czyli musimy widzieć dlaczego inwestujemy!

Wracając do wpłaty pieniędzy, do naszego konta będziemy mieli przypisany rachunek na który dokonujemy przelewy.
Do brokera niezależnego, będziesz musiał wykonać zwykły przelew i dopiero kiedy pieniądze dotrą na konto będziesz mógł zacząć przygodę z rynkiem i zacząć kupować akcje. Jeżeli masz konto maklerskie w swoim banku (ja tak aktualnie mam) to po prostu przy ustawieniu zlecenia na jakiekolwiek instrumenty finansowe (np kupno akcji) kwot potrzeba do zakupu zostanie pobrana z Twojego konta - co jest bardzo wygodne, w każdym razie ja nie narzekam na ten mechanizm :)

 

 

Nazwa brokera jest zamazana, ponieważ nie chcę, aby się ktoś tym sugerował - przynajmniej dopóki nie porównam i przeanalizuję ofert kilku brokerów :)

 

Składanie zleceń, czyli jak kupować akcje i jak sprzedać akcje

Mamy już swoje konto, znajdują się na nim fundusze, no to w końcu jak kupić akcje spółki ?!
Po prostu składamy zlecenie kupna :)
ps.tylko spółki akcyjne i to publiczne dają nam możliwość kupna ich akcji.

Wszystkie zlecenia są realizowane przez internet oraz za pomocą aplikacji domów maklerskich.
Nie wiem czy da się jeszcze kupić akcje idąc do oddziału danej jednostki?
- dajcie znać, jak udało wam się tego dokonać w ciągu ostatnich 2 lat :)
Nasze zlecenie trafia do systemu domu maklerskiego, z którego następnie znajdzie się na giełdzie papierów wartościowych.

Wszystkie akcje są zapisami księgowymi prowadzonymi przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych.

 

 

U mojego aktualnego brokera wygląda to, tak jak na obrazku powyżej.

Zaznaczam, że chcę kupić akcje spółki (KUPNO), wybieram jakie akcje w wyszukaj, wpisuję nazwę firmy albo ticker (np. Dom Development SA ma ticker DOM).

Następnie jest pole w które wpisujemy liczbę akcji, które chcemy zakupić i w pole limit ceny, albo wpisujemy cenę za jaką chcemy kupić lub sprzedać akcje - ja zazwyczaj wpisuję konkretną kwotę za jaką chcę kupić jedną akcję spółki.
Mamy możliwość opcji takich jak widoczna powyżej PKC - po każdej cenie, PCR - po cenie rynkowe itd. Tutaj nie mamy pewności jaką kwotę wydamy na zakup akcji, wszystko zależy od sesji giełdowej i ofert jakie są dostępne - najlepiej wpisujcie swoje kwoty, przynajmniej będziecie pewni, że nie wydacie więcej niż macie do wydania :)

Jeszcze na koniec jest do oznaczenia ważność zlecenia, czyli jeżeli nie znajdzie się chętny sprzedawca, to jak długo zlecenie ma czekać na realizację.
Osobiście jak widzę po 2-3 tygodniach, że zlecenie dalej wisi to patrzę co się dzieje z kursem akcji danej spółki i ewentualnie zmieniam kwoty, za które kupuję akcje.
Systematycznie co miesiąc pewną kwotę pieniędzy chcę zamienić na akcje, dlatego zależy mi na systematycznym realizowaniu zleceń co miesiąc.

W przypadku zleceń sprzedaży wszystko wygląda tak samo, tylko zaznaczamy na początku SPRZEDAŻ.

Warto zaznaczyć, że dom maklerski jest tylko stroną pośredniczącą w transakcji, a papiery wartościowe kupujemy jak i sprzedajemy innym inwestorom.
Czyli, żebyśmy mogli coś kupić, ktoś inny musi chcieć to sprzedać - jest to taki OLX/Allegro na papiery wartościowe :)
Natomiast polska giełda papierów wartościowych GPW, jest to instytucja, która organizuje i nadzoruje sprawne przeprowadzanie transakcji i ich właściwe rozliczanie.

 

Opłaty i prowizje, czyli koszty związane z inwestowaniem w papiery wartościowe

Już wiemy jak kupić akcje, zerknijmy jeszcze jakie koszta są związane z inwestowaniem w papiery wartościowe.

Otworzenie i prowadzenie rachunku inwestycyjnego jest darmowe, dopiero dostęp do jakiś analiz i informacji dodatkowo kosztuje - jednak większość informacji jest w dzisiejszych czasach za darmo w internecie :)

Sam osobiście mam konto maklerskie od kilku lat i nie płaciłem za nie żadnych opłat - po prostu sobie było i czekało na mnie ;o

Dom maklerski zarabia na prowizjach pobieranych od nas, przy każdej zrealizowanej transakcji kupna i sprzedaży.
Istnieje też prowizja minimalna – zwykle to 3-5 zł od zrealizowanego zlecenia.
W moim aktualnym biurze maklerskim minim to 5 zł, przy moich kwotach zakupów (ok 1000zł) to jest jakieś 0,5% - dużo? mało? jeszcze nie wiem, ale za niedługo się dowiemy :)

Dodatkowo domy maklerskie pobierają opłatę za trzymanie akcji, tak zwana opłata depozytowa.
Jest naliczana procentowo od wartości posiadanych papierów wartościowych.
Z tego co wstępnie znalazłem wynosi 0,004% rocznie dla polskich akcji, czyli jakieś 4 zł na każde 100 tys zł w akcjach.
Nie jest tak źle, portfel spółek dywidendowych o wartości 100 tys zł powinien nam z samych dywidend generować przynajmniej jakieś 4 tys zł rocznie (przy stopie dywidendy o wartości 4%).
W takim przypadku opłata 4 zł nie powinna nam ciążyć.

 

Liczenie zysków i strat

Jak kupić akcje to jedno, ale chcemy, aby te inwestycje kapitałowe generowały dla nas zyski, a nie straty.

Niektóre inwestycje kapitałowe są długoterminowe, inne krótkoterminowe.
W przypadku inwestorów dywidendowych nasz horyzont inwestycji kapitałowych jest długoterminowy, czyli nie realizujemy naszych zysków w potocznym znaczeniu tego słowa.
Przez realizację zysków rozumiemy sprzedaż akcji.

Musimy sami określić co dla nasz jest zyskiem, a co stratą.
Jeżeli kupisz akcje to zysk lub strata następuje w momencie ich sprzedaży.
W przypadku inwestora dywidendowego zyskiem jest każda dywidenda, która wpływa do naszego portfela.
W przypadku jakiejś spekulacji, zależy Ci aby kupić taniej niż sprzedajesz - czyli różnica na plus albo minus będzie oznaczała Twój zysk lub stratę.

 

 

Wartość akcji na papierze jest bardzo zmienna, czasami będzie rosnąć, czasami spadać, jednak dla nas najważniejsze jest nabywanie kolejnych akcji, które będą nam systematycznie wypłacały dywidendy - firmy poprzez dywidendy dzielą się z akcjonariuszami swoim zyskiem.
W teorii długoterminowa wycena akcji rośnie, chociaż na polskim rynku akcji bywało różnie - dlatego musimy posiadać swoją strategię inwestycji i wiedzieć co, dlaczego i po co robimy.
Dzięki temu nie będziemy wykonywali pochopnych ruchów.

Co mam na myśli przez pochopne ruchy?
Wiele osób kupuje aktywa wtedy, kiedy są drogie.
Nieruchomości rosną od 4 lat? trzeba je kupić bo będą wiecznie rosły!
Bitcoin idzie na milion dolarów? kupujemy!
A potem mamy przypadku jak z nieruchomościami pomiędzy 2008-2012, albo ostatnie kilka miesięcy na bitcoinie i strata ponad 70%.
Ale wartość tych inwestycji jest dla was bez znaczenia, dopóki ich nie sprzedacie!
To tylko tak zwana papierowa strata. Dopiero sprzedaż ich taniej niż kupiliście oznacza dla was stratę.!
Ale żeby to wiedzieć i nie sprzedać musimy rozumieć co i dlaczego robimy.

Jeżeli inwestujemy w nieruchomości na wynajem pod przepływy pieniężne, to spadek wartości upatrujemy jako okazję do kupna taniej następnej nieruchomości, a nie sprzedaży bo tanieją i tracę.
Tak samo, jeżeli wszedłeś w bitcoina, bo wierzysz w jego wartość? zastosowanie?, to nie sprzedajesz po zjeździe o 70% tylko trzymasz go w portfelu i dokupujesz taniej jeszcze więcej.

Ja cześć swojej poduszki bezpieczeństwa mam w złotych i srebrnych monetach - nie sprawdzam jaka jest cena, nie interesuje mnie czy rośnie czy spada.
Co kilka miesięcy kiedy uzbiera mi się odpowiednia kwota dokupuję złotą monetę albo kilka srebrnych.
I trzymam. W tym przypadku moim celem jest przechowanie wartości, więc zyskiem jest samo to, że inflacja nie zjada tych pieniędzy.
Chcę wam pokazać, że zysk lub strata to nie jest zawsze liczba, ale żeby to wiedzieć musimy sami wiedzieć po co coś robimy i czego oczekujemy od danej inwestycji.

 

Wypłata gotówki

Zanim wypłacisz środki z konta najpierw musisz sprzedać swoje instrumenty finansowe albo w przypadku inwestora dywidendowego otrzymać na swoje konto u brokera dywidendy, które jeżeli nie reinwestujesz to możesz wypłacić.

Tutaj kłania się też poprzedni punkt: liczenie zysków i strat, mam nadzieję, że zanim wypłacisz pieniądze to upewniłeś się, że zyskałeś na całej inwestycji :)?

Środki na rachunku pieniężnym w biurze maklerskim możesz w każdej chwili wypłacić.
Zazwyczaj wypłata odbywa się online poprzez przelew na wcześniej podany przez inwestora rachunek bankowy. Zazwyczaj jest to rachunek z którego zasilałeś konto, albo systematycznie robisz przelewy kwot za które mogłeś kupić akcje.

Warto pamiętać, że od zysków kapitałowych osiągniętych w skali roku kalendarzowego płaci się 19% podatku (tzw. podatek Belki).
Jeżeli otrzymujesz dywidendy z polskich spółek, to ten podatek jest pobierany automatycznie przy wypłacie dywidendy.
Jeżeli sprzedajesz akcje to musisz zapłacić 19% od swojego zysku.

Załóżmy, że za 10 tys zł kupiłeś akcje, po 2 latach sprzedajesz je za 15 tys zł, a w międzyczasie otrzymałeś 750 zł dywidend.
Te 750 zł już zostało opodatkowane, teraz tylko z różnicy, czyli Twojego zysku (15 tys zł - 10 tys zł = 5 tys zł) 5 tys zł musisz zapłacić 19% podatku, czyli 950 zł.
4 050 zł zostanie w Twojej kieszeni jako zysk :)
Natomiast zwrot z całej inwestycji będzie wynosił 4050 zł + 750 zł z dywidend.
Łącznie 4800 zł, jakieś 48%, na 2 lata to daje 24% rocznie - gratulacje! chciałbym mieć takie zwroty ;o