Zarządzanie finansami/ budżet domowy

29 lipca 2022

 

Ostatnio miałem ciekawą rozmowę z jednym z czytelników mojego bloga i wymienialiśmy się tym jak oboje zarządzamy swoimi finansami prywatnymi.I jak to zawsze bywa, ile ludzi – tyle systemów :)


Jednak zauważyliśmy, że mimo że opieramy się na całkowicie innym doświadczeniu i innych źródłach wiedzy to pewne rzeczy się pokrywają!
I rzeczywiście, tak naprawdę można by w kilku krokach wypisać jak powinno wyglądać rozsądne zarządzanie własnymi finansami, a każdy by mógł sobie szczegóły już pod siebie dostosować.
Ta ciekawa rozmowa skłoniła mnie do nakreślenia wam trochę, jak ja zarządzam swoimi finansami prywatnymi, dlaczego tak, a nie inaczej – może to komuś pomoże :)

 

Zapraszam do czytania :)
 


Podstawy

 

Muszę na początku zaznaczyć kilka bardzo ważnych punktów, które jak dla mnie są minimum i nie wyobrażam sobie zarządzania finansami bez nich.

Najważniejsze to... musimy zarabiać!

Jeżeli nie potrafimy generować przychodów, w jakiejkolwiek formie, czy to praca na etacie, czy to własna firma, czy jakieś pasywne przychody, jak dywidendy - to nie będziemy mieli czym zarządzać :)
Więc jak mi to ojciec mówił, kiedy byłem młody - weź się do roboty!
ps. dzisiaj się z tego śmieję, ale na prawdę kiedyś to nie było zabawne hehe :)

Następna sprawa to musimy wydawać mniej niż zarabiamy - wiem czasami to potrafi być ciężkie, ale nawet oszczędzanie małych kwot co miesiąc wyrabia w nas nawyk oszczędzania i motywuje do zwiększania przychodów.
Nie wyobrażam sobie, aby wydawać więcej niż zarabiam, to jak statek, który pomału idzie na dno.
Czasami trzeba się pogodzić, że nas na coś nie stać - dobra rada, im mniej mediów społecznościowych tym mniej bodźców i pokus :)


Najpierw płacimy sobie - czyli najpierw oszczędzam, a potem za resztę żyję.
Na koniec miesiąca co zostanie, to są ekstra oszczędności.
Oczywiście przed tym, trzeba najpierw znać swoje koszty życia i się przygotować - co wymaga trochę pracy i dyscypliny, ale warto poświęcić trochę czasu żeby później ułatwić sobie życie.

I wydaje mi się, że jedna z ważniejszych rzeczy w moim przekonaniu - patrząc na informacje w internecie na temat oszczędzania.

"Łatwiej jest zwiększać przychody, niż ograniczać wydatki."

I nikt mnie nie przekona że jest inaczej ;O
To przekonanie przeorałem na wszystkie strony przez ostatnie kilka lat i znam osoby, które się pukają w czoło jak słyszą "inwestuj w siebie" - jednak ja bez tego nie był bym tu gdzie jestem.
Ja przez ostatnie lata tysiące funtów inwestowałem w swój rozwój, kursy (mam na myśli profesjonalne kwalifikacje, w moim przypadku kursy elektryczne) i dzisiaj praca mnie sama szuka, stawki mi sami podnoszą, pracodawca kiedy idę po podwyżkę martwi się żebym nie odszedł, a ja mam wiedzę i możliwości żeby móc rozwijać własną działalność - akurat ja się z tym dobrze czuję, bo własna firma raczej nie będzie dla każdego.
I to wszystko tylko i wyłącznie dzięki temu jednemu przekonaniu, chęci inwestowania w siebie i nauki po godzinach pracy.

Wydaje mi się, że to dobry początek - idziemy dalej :)

 

Jak zarządzam swoimi finansami prywatnymi?

 

Krótka odpowiedź: rozsądnie :)

Dłuższa?
Wypłatę otrzymuję raz w miesiącu - w sumie co 4 tygodnie, więc jeden raz w roku mam 2 wypłaty w jednym miesiącu. Jednak ta ekstra wypłata idzie na oszczędności od razu jak wpłynie na konto.

Zawsze na początku miesiąca mam ustawione automatyczne przelewy na wszystkie opłaty - rachunki, jakieś wydatki jak internet oraz... oszczędności :)
Ja na starcie wiem ile na początku miesiąca będę miał minimum oszczędności - przynajmniej póki pracuje :)
Więc jakieś 60-70% moich przychodów jest rozdysponowanych automatycznie 1szego dnia każdego miesiąca.

Następnie z tego co zostało pokrywam koszty życia - mam tu na myśli normalne zakupy, jedzenie, często jakieś środki czystości etc. ( rozrywkę/jakieś wyjścia, pokrywam z innego miejsca - o tym za chwilę)
+ oczywiście jedzenie dla kotów_utrzymanie dwóch kotów w UK to jest koszt rzędu 120-150 GBP miesięcznie :)

Na koniec miesiąca ZAWSZE zostaje mi jakaś kwota - którą później przelewam na to samo konto na które poszły oszczędności na początku miesiąca.
Na koncie wtedy zostaje mi 1000 GBP - czyli moje środki awaryjne - w razie jakby coś się nie przewidzianego stało i potrzebował bym szybkiej gotówki.

Do tego na koniec każdego miesiąca poza przelaniem reszty oszczędności, sprawdzam swoją wypłatę oraz z pieniędzy firmowych przelewam tyle i potrzebuję do tych swoich oczekiwanych przychodów.
Można powiedzieć, że przygotowuję się na następny miesiąc i upewniam się, że mam środki aby go rozpocząć :)

Mam nadzieje, że w miarę wygląda to zrozumiale - starałem się to opisać chronologicznie, aby łatwiej było poznać moją procedurę.


Jak dzielę swoje wydatki oraz oszczędności?

 

Swoje finanse dzielę na tak zwane koszyki.
Na każdy koszyk mam osobne konto oszczędnościowe, nie przejmuje się żadnym procentem na nich - zależy mi po prostu na łatwym podziale i zarządzaniu.

Koszyk awaryjny - na moim głównym koncie zawsze jest rezerwowe 1000 funtów, na koniec miesiąc tyle ma zostać. Jest to kwota, która jakby był jakiś nagły, nieprzewidziany wypadek pozwoli mi go pokryć.

Koszyk bezpieczeństwa - tutaj idą pieniądze na pokrycie moich kosztów życia na idealnie kilka miesięcy - aktualnie posiadam tam pokrycie 4 miesięcy życia jakbym stracił pracę.
Na to konto wpływa 100 GBP każdego 1szego dnia miesiąca - na początku ta kwota budowała koszyk awaryjny, kiedy już tam uzbierałem docelową kwotę to zacząłem budować koszyk bezpieczeństwa - tak to trwało lata i będzie trwało następne lata :)

Koszyk przyjemności - tutaj odkładam pieniądze na jakieś wyjścia, ciuchy czy inne przyjemności.

Koszyk wyjazdów - jak nazwa wskazuje odkładam na wycieczki - kiedyś zauważyłem, że jak nagle trzeba wydać większa kwotę na wyjazd to boli, ale już automatyczny przelew co miesiąc na mnie nie wpływa, a potem nie mam wyrzutów sumienia wydać tych pieniędzy - w końcu cały rok na to pracowałem :)

Auto - przeglądy, naprawy idą z tego koszyka.

Najbliższe inwestycje (ta nazwa się zmieniała, jednak tutaj lądują moje oszczędności) - dlaczego nazwałem ten koszyk najbliższe inwestycje? Bo raczej staram się aby pieniądze nie leżały bezproduktywnie na koncie.
Jedynym wyjątkiem był koszyk bezpieczeństwa, jednak to też się zmieniło - o tym zaraz napiszę.
Aktualnie z tego koszyka kupuję akcje spółek dywidendowy, jakbym np chciał kupić nowe auto na raty to bym się upewnił, że rata nie przekroczy minimum kwoty, która wpływa na to konto co miesiąc (piszę minimum bo na koniec miesiąca zawsze coś więcej na to konto wpada).

Mniej więcej, procentowo to wygląda tak:

 

 

Minimum 30% swoich przychodów oszczędzam, dosyć często dobijam do 40%, ale to też zależy ile tygodni ma dany miesiąc - co drugi miesiąc mamy 5 tygodni, więc robię częściej zakupy i więcej wydaję na koszty życia.

Ta część na życie to jest to co mi zostaje po automatycznych zleceniach na początku miesiąca, a jeszcze to co nie wydam do końca miesiąca to są te dodatkowe oszczędności.



Koszyk Bezpieczeństwa


Chciałem jeszcze kilka słów napisać o koszyku bezpieczeństwa.
Ma on w moim przypadku za zadanie pokryć moje koszty życia jeżeli nie dałbym rady np pracować.
Plus jakieś chwilowe braki/wydatki pokrywam z koszyka awaryjnego.

Jednak dzięki inwestowaniu w siebie doszedłem do punktu, że na prawdę musiałbym się starać aby nie mieć pracy i nie zarabiać. Dodatkowo zawsze mogę iść pracować poniżej swoich kwalifikacji.

Z czasem na tym koncie zaczęły się zbierać pieniądze i nie wydaje mi się żeby to było dobre i bezpieczne wyjście trzymanie kilku tysięcy funtów na koncie w banku. Już nawet nie chodzi o inflację ale to jednak jest trzymanie wszystkiego w jednym koszyku.
jakby się coś wydarzyło to jednak chciałbym być bardziej ubezpieczony.

Aktualnie podzieliłem koszyk bezpieczeństwa następująco:

 

 

Ja na to patrzę tak:
Aktualnie gotówka na koncie to tylko funty jednak planuję się trochę doszkolić z walut i chcę aby docelowo to był jakiś podział pomiędzy funt/frank/dolar - jednak jeszcze ze względu na kwotę się z tym wstrzymuję - natomiast w kopercie mam funty jednak jak wrócę do Polski to będzie to złotówka (to ona będzie mi mogła być potrzebna w jakimś czarnym scenariuszu).
O monetach nie ma co się rozpisywać - one mają po prostu leżeć, jak dobrze pójdzie to je przekażę w testamencie :)
Jeżeli chodzi o kryptowaluty - bardzo mocno jestem przekonany, że idziemy w stronę światów Metaverse i kryptowaluty będą w przyszłości normalnością, dlatego w tym roku mam zamiar zakupić je, kupić przenośny portfel, zgrać je tam i zostawić. Niech leżą.

Wszystkie moje ruchy z koszykiem bezpieczeństwa są spowodowane brakiem wiary w waluty fiducjarne i liczę, że te aktywa pozwolą zachować wartość pieniędzy i jeżeli będę ich potrzebował to będę mógł je spieniężać - zaczynając od gotówki w kopercie, poprzez pieniądze na koncie, kryptowaluty i monety.

 

Podsumowanie

 

Tak aktualnie zarządzam swoimi finansami, jednak z czasem to będzie się pewnie zmieniało z moim rozwojem.
Inwestycje w spółki dywidendowe to bardziej część budowania cashflow, inaczej niż koszyk bezpieczeństwa, który z cashflow nie ma nic wspólnego, ma tylko utrzymać wartość.

Aktualnie jestem bardzo skupiony na budowaniu i generowaniu cashflow, dlatego rozwijam firmę elektryczną oraz buduję portfolio spółek dywidendowych.
Nie prowadzę dokładnego budżetu domowego, miałem kiedyś na to czas - teraz tego nie robię, przynajmniej na razie bo zawsze się wstrzeliwuję w swoje widełki liczbowe.
Budżet domowy jest super na początek, aby zrozumieć swoje nawyki finansowe i zauważyć co można zmienić/poprawić, jednak z czasem z niego zrezygnowałem.


Co miesiąc moje finanse przepływają w ten sam sposób, dzięki temu wystarczy szybki monitoring i wiem ze wszystko jest w porządku :)
Dlatego też mam trochę więcej czasu aby się skupić i rozwijać inne kwestie finansowe - budowanie cashflow.
Co jakiś czas moje przychody się zwiększają, o mniej lub więcej, jednak dzięki mojej procedurze ekstra dochody zostają na koniec miesiąca i zasilają oszczędności.
 

 

Jak wygląda zarządzanie finansami w waszych budżetach prywatnych?
Zapraszam do dyskusji :)

 

 

Pierwszy cel jaki sobie wyznaczyłem: Dywidendowy projekt: Cel 1

Spółki które wybrałem do swojego portfela: Spółki do Dywidendowego Portfolio

Najnowsza aktualizacja portfela: Aktualizacja Portfela, Czerwiec 2022

 

 

Kontakt

www.facebook.com/inwestordywidendowy
https://twitter.com/InwestorD

Można się ze mną skontaktować pod e-mailem: tomek@inwestordywidendowy.pl