Masz 10 000 zł i zastanawiasz się, czy oddać je bankowi, który kusi 6–7 proc.? Od 1 listopada trzyletnie obligacje skarbowe TOS nadal mają stałe 4,4 proc. w skali roku. Z 10 000 zł to 1116,93 zł odsetek po trzech latach, bez limitu kwoty i bez dodatkowych warunków.
Ile dokładnie przynosi TOS z 10 tys. zł
Obligacje TOS kupujesz na trzy lata, a oprocentowanie 4,4 proc. w skali roku nie zmienia się przez cały ten czas. Kwotę na koniec znasz już w dniu zakupu: przy 100 sztukach, czyli 10 000 zł, wychodzi 1116,93 zł odsetek. Nie musisz śledzić decyzji Rady Polityki Pieniężnej ani zmian w tabelach oprocentowania banku.
W ofercie Ministerstwa Finansów są tylko dwa papiery o stałym oprocentowaniu. Drugi to trzymiesięczne OTS na 2 proc., które z tych samych 10 000 zł dają 40,5 zł po trzech miesiącach. Kto chce znać wynik z góry na dłużej, ma do wyboru właśnie TOS.
Do obligacji wkładasz dowolną kwotę od ręki. Nie ma progu, powyżej którego stawka spada, ani wymagań, które trzeba spełniać co miesiąc.
Bankowe 6–7 proc. ma swoje warunki
Banki rzeczywiście się ruszyły. Bank Millennium podniósł oprocentowanie konta oszczędnościowego z 5,25 do 5,5 proc., a Bank Pekao z 5,7 do 6 proc. Najlepsze lokaty, krótkie i długie, dają 5–6 proc., a rekordowe konta oszczędnościowe sięgają 6–7 proc.
Gdy sprawdziłem, skąd biorą się te najwyższe stawki, obraz jest prosty: w dużej mierze to oferty promocyjne. Mają kwotę maksymalną i warunki dodatkowe, a często służą do przyciągnięcia nowych klientów albo nowych pieniędzy do banku.
Zanim przeniesiesz oszczędności, sprawdź w regulaminie kilka rzeczy:
- Limit kwoty – do jakiej sumy działa promocyjna stawka i ile dostaje nadwyżka.
- Warunki dodatkowe – czego bank wymaga w zamian za wyższe oprocentowanie.
- Nowe środki – czy promocja obejmuje pieniądze, które już trzymasz w tym banku.
- Zmienność stawki – oprocentowanie konta oszczędnościowego bank może zmienić; przez ponad dwa lata banki głównie je obniżały.
- Gwarancja depozytów – Raisin, Raiffeisen Digital Bank i Inbank też podniosły oprocentowanie, ale jako banki zagraniczne nie dają polskiej gwarancji depozytów.
Dlaczego obligacje stoją w miejscu?
Po wojnie w Zatoce Perskiej trend się odwrócił. Inflacja we wrześniu wyniosła 4,1 proc. rok do roku, WIBOR 6M to 3,97 proc., a WIBOR 1R 4,03 proc. Mimo to Ministerstwo Finansów zostawiło na listopad oprocentowanie z października.
Resort najwyraźniej czeka na Radę Polityki Pieniężnej i nie podniesie stawek, zanim nie wzrośnie stopa referencyjna NBP. Zmiana może przyjść w kolejnych miesiącach, jeśli RPP podniesie stopy albo banki tak poprawią oferty, że ministerstwo będzie musiało odpowiedzieć. Na listopad obowiązują jednak stawki poniżej.
Pełna lista obligacji na listopad 2026
- OTS (3 miesiące) – stałe 2 proc.
- ROR (1 rok) – 4 proc. w pierwszym miesiącu, potem stopa referencyjna NBP; odsetki co miesiąc.
- DOR (2 lata) – 4,15 proc. w pierwszym miesiącu, potem stopa referencyjna plus 0,15 pkt proc.; odsetki co miesiąc.
- TOS (3 lata) – stałe 4,4 proc. w skali roku.
- COI (4 lata) – 4,75 proc. w pierwszym roku, potem inflacja plus 1,5 pkt proc.; odsetki wypłacane co roku.
- EDO (10 lat) – 5,35 proc. w pierwszym roku, potem inflacja plus 2 pkt proc.; odsetki kapitalizowane i wypłacane na koniec.
- ROS (6 lat) – 5 proc. w pierwszym roku, potem inflacja plus 2 pkt proc.
- ROD (12 lat) – 5,6 proc. w pierwszym roku, potem inflacja plus 2,5 pkt proc.
Rodzinne ROS i ROD mogą kupić rodzice małoletnich dzieci. Obligacje indeksowane inflacją zyskują na znaczeniu, gdy ceny rosną, ale ich wynik zależy od przyszłej inflacji. Przy założeniu inflacji 3 proc. i stopy referencyjnej 3,75 proc. 10 000 zł w EDO daje 5138,03 zł odsetek, a w ROD 7314,38 zł. W TOS kwotę znasz z góry, bez żadnych założeń.
