Masz w ZEN plan Pro za 9,99 zł i od kilku dni zastanawiasz się, co wybrać przed 19 grudnia? Odpowiedź jest krótka: nic. ZEN wycofał się z likwidacji Pro dla obecnych klientów. Płacisz dalej 9,99 zł miesięcznie, bez terminu zmiany, a nikt nie przeniesie cię automatycznie na inny pakiet.
Co posiadacz planu Pro ma zrobić teraz?
Po zmianie cennika z 20 października klienci ZEN dostali czas do 19 grudnia na wybór nowego planu. Kto by się nie zdecydował, temu ZEN sam przypisałby nowy pakiet, w wielu przypadkach droższy od obecnego. Posiadaczy Pro ta zasada już nie dotyczy. ZEN poinformował ich e-mailem, że plan zostaje na dotychczasowych warunkach i nie ma daty, kiedy miałby się skończyć.
Przejście na Good, Better, Best albo ZEN jest teraz wyłącznie twoją decyzją. Możesz ją podjąć, kiedy uznasz nową ofertę za korzystniejszą, albo wcale. Jeśli sam nie zmienisz planu, nic się nie wydarzy.
Druga dobra wiadomość dotyczy usługi Przedłużona Gwarancja. ZEN zapowiadał, że dodatkowa ochrona potrwa już tylko rok zamiast dwóch lat, licząc od dnia przekazania klientom informacji. Po protestach firma doprecyzowała, że sprzęt zarejestrowany przed zmianą planu ma ochronę tak długą, jak pierwotnie obiecano. Kto zostaje przy Pro, zachowuje dotychczasowe warunki tej usługi.
Skąd w ogóle cała burza? Regulamin promocji z 2024 roku mówił, że rabat obowiązuje do wycofania planu z cennika. W reklamie klienci widzieli jednak hasło, że cena 9,99 zł jest „na zawsze”, i to właśnie je zapamiętali.
Pro, Better i Best w liczbach
Better kosztuje tyle samo co Pro, ale w codziennych finansach wypada skromniej. Najbliżej dawnego Pro jest Best, tyle że płacisz za niego prawie trzy razy więcej. Najważniejsze różnice wyglądają tak:
- Cena: Pro 9,99 zł, Better 9,99 zł, Best 27,99 zł miesięcznie.
- Przelew krajowy: w Pro za darmo, w Better 0,99 zł, w Best za darmo.
- Darmowe wypłaty z bankomatów: w Pro do 3400 zł miesięcznie, w Better do 860 zł, w Best limit jest wyższy niż w Better.
- Wymiana walut bez narzutu marży: w Better do 12 900 zł, czyli mniej niż w Pro.
- Karty: w Better tylko jedna karta w cenie.
- Dodatkowa gwarancja na elektronikę: w Better o rok krótsza niż w Pro.
- Minimalny okres: Best wymaga co najmniej trzech miesięcy subskrypcji.
Komu przesiadka mogłaby się opłacić?
Better nie jest wyłącznie okrojonym Pro, bo dokłada kilka zabezpieczeń zakupowych. Dostajesz w nim gwarancję najniższej ceny, czyli zwrot różnicy, gdy po zakupie znajdziesz ten sam produkt taniej (do 100 euro). Jeśli ktoś okradnie cię z gotówki tuż po wizycie przy bankomacie, ZEN odda do 100 euro. Pomoże ci też walczyć z przewoźnikiem o pieniądze, gdy samolot się spóźni albo lot w ogóle nie wystartuje. To może mieć sens dla kogoś, kto rzadko robi przelewy krajowe i mało wypłaca z bankomatów. Jeśli co miesiąc wysyłasz kilka przelewów albo wypłacasz więcej niż 860 zł, Pro zostaje dla ciebie korzystniejszy.
Best celuje w osoby, które często podróżują. Ma ochronę kosztów rezygnacji z wyjazdu, ochronę opóźnienia lotu i bagażu do 400 euro oraz ochronę biletów na koncerty i mecze. Limity gwarancji najniższej ceny i ochrony elektroniki są w nim wyższe niż w Better. Za te dodatki płacisz jednak prawie trzy razy więcej i wiążesz się na minimum trzy miesiące.
Plan ZEN za 67,99 zł to propozycja dla osób, które dużo latają. Dokłada metalową kartę i wstęp do saloniku lotniskowego, gdy lot się opóźnia. Do tego śledzenie lotu z alertami w telefonie oraz pomoc poza kolejką o każdej porze dnia i nocy. Tu również obowiązuje minimum trzy miesiące subskrypcji.
Zanim cokolwiek klikniesz, sam bym się zastanowił, czy któryś z nowych dodatków rzeczywiście ci się przyda. Pozostanie przy Pro nic cię nie kosztuje poza dotychczasowymi 9,99 zł, a zmiana planu jest wyłącznie twoją decyzją.
