Copyright © 2022-2023 Inwestordywidendowy.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Po co kupować akcje?

07 grudnia 2022

Inwestowanie swoich ciężko zarobionych pieniędzy w dzisiejszych czasach nie jest już przywilejem czy przyjemnością, to musi być dla nas codzienność.
Tak jak zarządzanie swoim budżetem domowym, wydawanie mniej niż się zarabia, następny naturalny krok to powinno być sprawienie, aby nasze pieniądze na nas pracowały i zaczynały budować dla nas dodatkowe źródło dochodu.
Inwestowanie zwiększa bezpieczeństwo, zwiększa nasz majątek i przede wszystkim sprawia, że pieniądze które już zarobiliśmy naszą ciężką pracą, zaczynają dla nas pracować!

 

 

 

 

Po wstępnym zaznajomieniu się jak inwestować w akcje chciałbym, abyśmy jeszcze na chwilę się zatrzymali i odpowiedzieli sobie na pytanie: po co kupować akcje?
Już nawet nie chodzi tak bardzo w co inwestujemy, ale o podejmowanie decyzji i to że w ogóle inwestujemy i zamieniamy nasze pieniądze na aktywa, czy to będą akcje, nieruchomości czy metale szlachetne, albo nawet kryptowaluty - najważniejsze, że robimy coś z naszymi pieniądzmi i lepiej lub gorzej bronimy je przed inflacją.

Znam osoby, które oszczędzają dla samego oszczędzania i trzymają te pieniądze na koncie.
Fajnie, kwota rośnie i zapewne coraz szybciej się powiększa, ale ile jesteśmy w stanie dzisiaj nabyć za tą samo kwotę co kilka lat temu ?
Spójrzmy np na bardzo popularny ostatnio temat nieruchomości.
Jakieś 8 lat temu kawalerka do remontu w Katowicach kosztowała poniżej 100 tys zł, dzisiaj musisz liczyć się się z kosztem w okolicach 180 tys zł!
Jestem z tych którzy uważają, że ceny nieruchomości spadną w ciągu najbliższych 2-3 lat, ale za 10 lat ich cena się podwoi !
I trzymając dzisiejsze 180 tys w gotówce na koncie, za 10 lat będziemy mogli za to kupić połowę dzisiejszej nieruchomości! - po prostu nasze pieniądze stracą na sile nabywczej.

Rozpędziłem się szybko do inflacji ;o

Rozpocznijmy po kolei z naszym dzisiejszym tematem:
po co kupować akcje?

 

Po co inwestować w papiery wartościowe?

 

Inflacja.

Już o najważniejszym punkcie sobie wspomnieliśmy - o inflacji.
W dzisiejszym systemie monetarnym pieniądze nie mają żadnego pokrycia w niczym.
Czyli można je drukować bez limitów - skutkiem takiego drukowania jest inflacja.
Oczywiście są jeszcze inne czynniki, które wpływają na inflację, ale skupmy się na tym co dzisiaj jest dla nas najważniejsze i najbardziej wpływa na wartość naszych oszczędności.

Ok, a tak w praktyce o co chodzi?
W uproszczeniu chodzi o to, że ceny dóbr rosną w czasie.
Czasami ten wzrost wynosi 3% rocznie, w 2021 roku to było 5.1% w 2022 - już dobiliśmy do 20% czy jeszcze nie?
To znaczy, że średnio za te same rzeczy, w tym roku zapłaciliśmy więcej niż rok wcześniej, o wartość inflacji (czyli wzrost wartości danego dobra rok do roku).

Dla kogoś kto wydaje mniej niż zarabia i oszczędza pewną część swoich pieniędzy, inflacja po prostu zjada jego oszczędności.
W 2021 roku załóżmy, że oszczędziłeś 10 tys zł i mogłeś za to kupić 1000 litów paliwa, to przy inflacji na poziomie 20% w 2022 możesz kupić za tą samą kwotę 800 litrów paliwa.
O 200 litrów mniej...Za rok pewnie będzie to jeszcze mniej.
Bardzo upraszczam sprawę, ale mniej więcej do takiego stanu wszystko z czasem dąży.
Nawet jeżeli teraz tego tak bardzo nie odczuwamy, to jest to kierunek w którym zmierza gospodarka.

Inflacja jest wrogiem tych, którzy racjonalnie gospodarują swoimi pieniędzmi i oszczędzają.
Jedynym wyjściem jest lokowanie naszych pieniędzy w aktywa, które w dłuższej perspektywie opierają się inflacji, albo przynajmniej ich wartość rośnie w czasie dzięki inflacji - nieruchomości na dłuższą metę, metale szlachetne, nawet akcje spółek, które produkują jakieś rzeczy, których cena będzie rosła wraz z inflacją.

W sumie to jest jeszcze jedno wyjście - wydawanie od razu wszystkich pieniędzy i nie posiadanie żadnych oszczędności - aczkolwiek koszty życia rosną, więc nawet w przypadku wydawania wszystkiego, inflacja stworzy inne problemy z którymi będziemy musieli się zmierzyć ;o

Wykres ceny kawy w USA na przestrzeni ponad 50 lat.
Tak działa inflacja, czyli tak tracą siłę nabywczą nasze pieniądze i oszczędności :)

 


 

Inwestycja w działający biznes

Poprzez papiery wartościowe stajemy się, tak jakby współwłaścicielem działającego biznesu.
Szczególnie ważne to jest przy spółkach dywidendowych, które od lat dzielą się z akcjonariuszami swoim zyskiem - w zależności od działalności spółki - produkują różne dobra dla ludzi, są to biznesy od lat na swoim rynku, które mają ugruntowaną pozycję w swojej branży.

Można powiedzieć, że firma która sprzedaje akcje, sprzedaje część swojego biznesu, a Ty z tytułu posiadania akcji jesteś współwłaścicielem - czyli kiedy spółka się rozwija ceny akcji, które posiadasz również rosną.
Czyli na papierze Twój majątek rośnie, jednak wspominam, że na papierze, bo dopiero ten kto sprzedaje akcje inkasuje swoje zyski.

Nabywca akcji staje się akcjonariuszem, który nabywa określone prawa w wyniku posiadania nowych akcji.
Oczywiście nasze prawa decyzyjne są bardzo ograniczone, ale najważniejsze dla nas jest to, że nasze pieniądze nie tracą na wartości przez inflację, tylko gdzieś pracują.
Z tego naturalnie wychodzi następny punkt.

 

Dodatkowe przepływy pieniężne

Oczywiście nie wszystkie spółki akcyjne sprawią, że otrzymamy dywidendy jednak, inwestując w odpowiedni spółki dywidendowe, które dzielą się co roku swoim zyskiem, sprawiamy, że co roku nasze konto zasila gotówka wygenerowana przez firmę, której akcje posiadamy.
To dodatkowo może nas motywować, aby kupować akcje danej firmy systematycznie, co pozwoli na zwiększanie przychodu jaki otrzymujemy z danej firmy.

Więc jeżeli firma się rozwija to teoretycznie wartość firmy na rynku akcji rośnie - nasze akcje są warte więcej, dodatkowo poza tym wzrostem na nasze konto wpływają wypłaty gotówkowe w postaci dywidendy, które są niczym innym jak zyskiem wygenerowanym przez spółkę.
Natomiast wzrost firmy i wypłacanej dywidendy są świetnym motywatorem do zwiększania liczby posiadanych akcji, aby otrzymywać tych dywidend jeszcze więcej!

Dla mnie osobiście to był główny motywator i odpowiedź na pytanie: po co kupować akcje?
Poprzez inwestycje chciałem zbudować sobie dodatkowe przepływy pieniężne - chciałem stworzyć coś raz, portfel dywidendowy, które przez lata generowałby mi zyski, które pokryły by jakieś moje wydatki.

 

 


Duża płynność

Jeżeli z jakiegoś powodu chcemy sprzedawać akcje, które posiadamy, to może to nam zająć dosłownie kilka minut - od złożenia zlecenia poprzez sprzedaż, aż do zaksięgowania pieniędzy na nasz rachunek maklerski.
To nazywamy płynnością rynku - łatwość z jaką możemy kupować akcje, a potem je sprzedać.
I na odwrót.

Co prawda rynek akcji jest różny i nie wszystkie akcje są tak płynne - jeżeli mniej ludzi jest zainteresowanych, aby kupić dane akcje to ciężej je sprzedać.
Jednak w przypadku spółek dywidendowych, są to zazwyczaj dobrze prosperujące i popularne firmy, które zawsze generują zainteresowanie wśród inwestorów i ich akcje są bardzo płynne.

 

Dywersyfikacja finansów osobistych

Inwestowanie w akcje i posiadanie rachunku inwestycyjnego są świetną formą dywersyfikacji.
Dywersyfikacja polega na trzymaniu majątku w różnych aktywach, idealnie jak najmniej zależnych od siebie, by w jakimkolwiek czarnym scenariuszu posiadać część naszego majątku do naszej dyspozycji.

Dla przykładu, gdyby wybuchła na terenie naszego Państwa wojna, to nieruchomości były by ostatnią rzeczą o którą byśmy się martwili. Ale za to garść złotych monet moglibyśmy sprzedać oraz moglibyśmy (o ile dalej byłby na terenie kraju internet) korzystać z naszych dywidend, które i tak otrzymujemy online - a poprzez inwestycje na innych rynkach, gdzie wojna by się nie toczyła, dalej nasze firmy by pracowały, a my otrzymywalibyśmy dywidendy.
Za te pieniądze taka osoba mogła wyjechać w bezpieczne miejsce, ale kupić broń do obrony swoich najbliższych i kraju.

Trochę skrajny przykład, ale chodzi mi o to, że mamy nasz majątek w różnych aktywach, które im mniej są ze sobą skorelowane tym lepiej.

 

Długoterminowa wycena akcji

Im dłużej inwestujesz tym mniejsza szansa, że stracisz.
Poniżej grafika z badania w 2022 roku, gdzie mamy zestawioną statystyczną długość inwestycji w latach (dolna oś X) z szansą na pozytywny zwrot z inwestycji (prawa oś Y).

 

 

To nie tak, że większość akcji rośnie, ale są pewne czynniki (poza wzrostem firmy i wzrostem sprzedaży), które pchają ich wyceny do góry - grafika poniżej.
Mamy tutaj zwrot z inwestycji w akcje (indeks 500 największych spółek w USA) od początków giełdy, uwzględniający 3 czynniki.

 

 

Pierwszy obszar na dole pokazuje wzrost wyceny akcji ze względu na wzrost kapitału.
Środkowy obszar to dywidendy - a my uwielbiamy dywidendy!
Oraz obszar na górze, na żółto - inflacja, aktualnie może nam trochę bardziej podnieść wyceny akcji w najbliższych latach :)

Jeszcze nawiązując do tego wykresu - zobaczcie jak duża część zwrotu z inwestycji to są dywidendy.

Jeżeli chodzi o inflację, to ja to widzę tak, że:
po pierwsze ludzie zarabiają więcej i mają więcej pieniędzy, które mogą zainwestować w akcje - nawet jeżeli ciągle ta sama ilość ludzi by inwestowała i ten sam procent swoich oszczędności to poprzez inflacje/wzrost zarobków, wartość ta będzie rosła - im więcej inwestor jest w stanie zapłacić za akcje tym bardziej one rosną.
po drugie, spółki zarabiają bo dostarczają jakiś produkt - inflacja sprawia, że cena tego produktu rośnie, co się przekłada na większe zyski firm, a w rezultacie na większe wyceny.

 

Giełda nie jest kasynem

Na wykresie w poprzednim akapicie widzieliśmy, że im krótszy okres inwestycji tym mniejsze szanse na pozytywny zwrot.
W przypadku kup szybko, sprzedaj jeszcze szybciej - czyli inwestycje z horyzontem czasowym krótszym niż rok, mamy jakieś 50-60% szans na powodzenie - tak, to można nazwać kasynem.

Jednak w przypadku inwestycji pod dywidendy.
Po pierwsze inwestujemy długoterminowo - czyli szansa na pozytywny zwrot z inwestycji rośnie powyżej 90% w okresie 5-ciu lat inwestycji i więcej.
Po drugie, wybieramy takie spółki, które już zarabiają, mają swój rynek i idealnie od kilku lat dzielą się swoim zyskiem z akcjonariuszami - te firmy co kwartał udostępniają swoje wyniki finansowe i raporty - każdy może zobaczyć jak sobie firma radzi, ile zarobiła, ile wydała, czy przychody rosną, a jak koszta wyglądają na przestrzeni ostatnich lat?
Tu nie ma miejsca na kasyno, tu są twarde dane i liczby!

 

Brokerzy - różne jurysdykcje jako dywersyfikacja geograficzna

 

Wróćmy do początku, a mianowicie omówmy sobie jeszcze szybko założenie rachunku inwestycyjnego.

Nie jesteśmy skazani na jednego brokera.
Możemy korzystać z kilku brokerów, dobierać takich którzy nam najlepiej pasują i idealnie pobierają jak najmniejsze opłaty za swoje usługi.
Oczywiście broker to też swojego rodzaju działalność gospodarcza, więc jakieś zyski musi generować - zawsze jakieś opłaty będą, w końcu ilu z nas chciało by pracować za darmo?
Ja nie :)

Poza opłatami jest jeszcze jeden waży czynnik doboru brokera - a mianowicie dywersyfikacja.
Jedna sprawa to sytuacja, kiedy coś by się stało z brokerem - z jakiś powodów by mu się upadło, wtedy dobrze mieć swoje akcje w więcej niż jednym miejscu.
Wstępnie z tego co czytałem to pomimo upadku brokera akcje są zapisane w jakimś głównym rejestrze i zostaną przetransferowane do innego brokera - ale to jeszcze dokładnie sprawdzę i zrobię o tym osobny artykuł :)

Następna sprawa to różne miejsca lokalizacji brokera.
Instytucje finansowe podlegają pod nadzór komisji finansowej z kraju gdzie działalność brokera jest zarejestrowana.
Dlatego dobrze by było posiadać konta w dwóch różnych i jak najbezpieczniejszych z punktu widzenia inwestora jurysdykcjach.
Nie chcemy mieć konta w kraju, gdzie politycy wprowadzając jakąś dyrektywę mogą nam się dobrać do naszych akcji - czy takie rzeczy są w ogóle możliwe?
Jeszcze dokładnie zbadam temat, ale jakbyście 5 lat temu powiedzieli komuś, że 40 mln Polaków zostanie zamknięta w domach na kilka tygodni to by się w głowę stukali czy z wami wszystko w porządku ...

Wstępnie moimi dwoma kryteriami będą opłaty i różne jurysdykcje pod które podlegają dani brokerzy. Więcej wytycznych może wyjdzie w trakcie zbierania informacji o brokerach :)

 

Giełda papierów wartościowych (GPW)

Witamy na polskim rynku akcji!
Kupowanie polskich akcji to jest to od czego zacząłem budować swój portfel dywidendowy.
Będę chciał się przyjrzeć przede wszystkim jakie mamy w domy maklerskie na naszym rynku i jakie są ich prowizje.

W zależności od tego jak będą się kształtowały opłaty, możliwe że będę chciał skorzystać z jednego brokera do inwestowania na warszawskiej giełdzie oraz do inwestowania w europie, w walucie euro.

 

Inne rynki finansowe

Do kupowania zagranicznych akcji, przede wszystkim myślę o UK i USA będę chciał prawdopodobnie użyć innego brokera, tak aby jakoś oddzielić od siebie te inwestycje.

W jakim celu?
Tak jak pisałem wcześniej, dywersyfikacja.
W skrajnych przypadkach możliwe, że to będzie bardzo dobry ruch, jednak po cichu liczę, że to bardziej będzie działać na zasadzie - przezorny zawsze ubezpieczony i wszystko będzie w porządku, a prowadzenie inwestycji na różnych rynkach, poprzez różnych brokerów to będzie fajne urozmaicenie dodające trochę pikanterii do inwestowania :)

 

 

Opłaty, prowizje i podatki

Kwestia opłat i prowizji wyjdzie w trakcie analizy konkretnych brokerów.

Natomiast podatki, jeżeli nie korzystamy z IKE to musimy płacić - na dzień dzisiejszy potraktuję to jako opłatę od tego, że jestem coraz bogatszy !
Więc z dwóch opcji: nie bogacić się i nie płacić podatków, a bogacić się i płacić podatek - wybieram tą druga opcję :)

 

Podsumowanie

 

Wstępnie wiemy, już że kupowanie akcji to w zasadzie prosta sprawa, do tego wiemy, że inwestowanie w jakąkolwiek formę aktywów to powinna być nowa normalność dla wszystkich, którzy mają jakiekolwiek oszczędności i nie chcą, aby z roku na rok traciły one na wartości.

Dzisiaj jest trochę łatwiej bo nawet lokaty oferują coraz większe zwroty - oczywiście mniejsze niż wartość inflacji, ale bez wiedzy i doświadczenia lepiej włożyć pieniądze na 6% rocznie i ograniczyć ich spadek siły nabywczej, niż pozwolić aby nasza praca poszła na marne, albo stracić je w jakieś niebezpiecznej inwestycji.

Mój pierwszy broker z którego jeszcze korzystam to jest jak los na loterii - kiedyś otworzyłem konto i je miałem do dzisiaj, ale już wstępnie z tego co się orientowałem nie jest najlepszym wyborem.
Oczywiście wybór brokera nie jest na całe życie, zawsze można otworzyć konto u innego brokera i przenieść akcje (a to z ciekawości postaram się sprawdzić!) jednak chciałbym podjąć świadomy wybór i idealnie przez lata nie musieć się martwić o swoje akcje :)

Nie będę analizował wszystkich możliwych brokerów na rynku, ale wstępnie rozeznam się co jest dostępne i jakie są teoretycznie polecane, najlepsze opcje i dokładnie przeanalizuję kilka z nich aby docelowo wybrać najlepszego brokera do długoterminowego inwestowania w akcje spółek dywidendowych :)

A teraz biorę się pomału do pracy i poszukiwać!

 

Pozdrawiam,
#DywInw

 

 

Macie jakieś swoje typy brokerów, których warto wziąć pod uwagę?
A może macie jakieś negatywne doświadczenia z jakimiś domami maklerskimi?
Zapraszam do dzielenia się swoimi przemyśleniami :)

Podoba Ci się idea bloga?
Jeśli tak, to zarejestruj się aby
otrzymywać powiadomienia
o nowych artykułach :)


Zapisz
Zapisz
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Śledź mnie w social mediach!

„Poprzez budowanie różnych źródeł „przychodów pasywnych” uwalniam swój czas, aby korzystać z niego według własnych zasad.
Osiągam moje cele finansowe poprzez oszczędzanie i inwestowanie nadwyżek finansowych oraz zwiększanie i generowanie dodatkowych przychodów.
Tak się złożyło, że buduję portfel spółek dywidendowych oraz relacjonuję swoją drogę i dzielę się swoim doświadczeniem poprzez prowadzenie bloga.”

Dywidendowy Inwestor
Podoba Ci się idea bloga?
Jeśli tak, to zarejestruj się aby
otrzymywać powiadomienia
o nowych artykułach :)


Zapisz
Zapisz
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!